W Polsce obowiązek jazdy na światłach mijania najczęściej wynika bezpośrednio z przepisów, a nie z osobnego znaku z ikoną reflektora. Wyjaśniam, jak rozpoznać znak D-37 oznaczający tunel, kiedy światła trzeba włączyć bez żadnego oznakowania oraz czym różnią się światła mijania, dzienne i drogowe.
Najważniejsze zasady dotyczące świateł mijania
- Nie ma powszechnego znaku, który samodzielnie nakazywałby włączenie świateł mijania.
- Znak D-37 oznacza wjazd do tunelu, gdzie trzeba używać wymaganych świateł.
- W normalnej przejrzystości powietrza światła mijania są obowiązkowe przez cały czas jazdy.
- Światła dzienne mogą zastąpić mijania tylko od świtu do zmierzchu i przy dobrej widoczności.
- Podczas mgły, deszczu lub śniegu trzeba użyć świateł mijania albo przednich przeciwmgłowych.
Nie ma osobnego znaku nakazującego światła mijania
W polskim systemie oznakowania nie funkcjonuje powszechny znak drogowy, którego jedynym znaczeniem byłby nakaz włączenia świateł mijania. Obowiązek wynika przede wszystkim z art. 51 Prawa o ruchu drogowym, dlatego kierowca powinien znać zasadę nawet wtedy, gdy na drodze nie widzi żadnej tablicy dotyczącej oświetlenia.
To ważne rozróżnienie, bo wielu kierowców szuka symbolu reflektora na znaku, podczas gdy przepisy działają automatycznie. Innymi słowy, brak znaku nie oznacza braku obowiązku. W praktyce najbezpieczniej traktować światła mijania jako podstawowe oświetlenie samochodu, a nie wyposażenie używane wyłącznie po zmroku.
Nie należy też mylić znaku drogowego z kontrolką na desce rozdzielczej. Zielony symbol reflektora z promieniami skierowanymi ukośnie w dół informuje o włączeniu świateł mijania, ale nie jest znakiem drogowym i nie tworzy samodzielnego obowiązku na drodze.

D-37 pokazuje miejsce, gdzie światła są obowiązkowe
Najważniejszym znakiem związanym z tym tematem jest D-37 „tunel”. Oznacza on wjazd do tunelu, a od tego miejsca kierujący powinien mieć włączone światła wymagane przepisami. Obowiązek trwa do wyjazdu z tunelu, który oznacza znak D-38 „koniec tunelu”.
Nie chodzi więc o to, że symbol na znaku D-37 przedstawia światła mijania. Znak informuje o szczególnym odcinku drogi, a przepisy dotyczące jazdy w tunelu nakładają na kierowcę obowiązek używania oświetlenia. Dotyczy to także tuneli oświetlonych w dzień, ponieważ światła pomagają innym uczestnikom ruchu szybciej zauważyć pojazd.
W tunelu trzeba pamiętać również o innych zasadach. Nie wolno tam zawracać ani cofać, a podczas zatrzymania wynikającego z ruchu należy zachować od poprzedzającego pojazdu odstęp wynoszący co najmniej 5 metrów. Samo włączenie świateł nie zastępuje więc ostrożnej jazdy.
Kiedy światła mijania są potrzebne bez żadnego znaku
Przepisy wymagają używania świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. Dotyczy to zarówno dnia, jak i nocy. Od świtu do zmierzchu kierowca może jednak zamiast nich korzystać ze świateł do jazdy dziennej, jeśli widoczność jest prawidłowa.
| Warunki na drodze | Właściwe oświetlenie |
|---|---|
| Dzień i dobra widoczność | Światła mijania albo światła do jazdy dziennej |
| Zmierzch, noc lub nieoświetlona droga | Światła mijania, ewentualnie drogowe, jeśli nie oślepiają |
| Mgła, intensywny deszcz, śnieg lub inna ograniczona widoczność | Światła mijania albo przednie przeciwmgłowe |
| Jazda w tunelu | Światła wymagane przepisami przez cały tunel |
Podczas mgły, opadów atmosferycznych lub innej ograniczonej przejrzystości powietrza kierujący musi zachować szczególną ostrożność i włączyć światła mijania albo przednie przeciwmgłowe. Sam tryb świateł dziennych może wtedy nie wystarczyć, szczególnie dlatego, że w wielu samochodach nie uruchamia on tylnych lamp pozycyjnych.
Tylne światło przeciwmgłowe wolno włączyć dopiero wtedy, gdy widoczność spada poniżej 50 metrów. Gdy warunki się poprawią, trzeba je wyłączyć. Zbyt długo używane tylne przeciwmgłowe mocno razi kierowców jadących za nami i może utrudniać ocenę sytuacji.
Światła dzienne, mijania i drogowe nie znaczą tego samego
Najwięcej pomyłek bierze się z traktowania wszystkich przednich świateł jako równoważnych. Nie są nimi. Światła dzienne służą głównie do zwiększenia widoczności pojazdu w dzień, natomiast światła mijania oświetlają drogę i są przeznaczone także do jazdy po zmroku.
- Światła mijania powinny oświetlać drogę co najmniej na 40 metrów w dobrych warunkach i nie oślepiać innych uczestników ruchu.
- Światła do jazdy dziennej można stosować zamiast mijania tylko od świtu do zmierzchu przy normalnej przejrzystości powietrza.
- Światła drogowe służą do mocniejszego oświetlenia nieoświetlonej drogi, ale trzeba je przełączyć na mijania przed spotkaniem z innym pojazdem.
Światła drogowe należy wyłączyć także wtedy, gdy mogłyby oślepić kierowcę jadącego przed nami. W mojej ocenie to właśnie zbyt późne przełączanie długich świateł jest jednym z bardziej uciążliwych błędów na nocnych trasach. Kilka dodatkowych sekund lepszej widoczności nie usprawiedliwia pogorszenia widoczności drugiej osoby.
Automatyczny tryb świateł również nie zwalnia z kontroli. Czujnik może zareagować z opóźnieniem na wjazd do tunelu, gęsty deszcz albo cień pod wiaduktem. Kierowca nadal odpowiada za to, czy pojazd ma prawidłowo dobrane i włączone oświetlenie.
Co sprawdzić, gdy światła działają, ale droga nadal jest słabo widoczna
Samo włączenie świateł nie gwarantuje prawidłowego oświetlenia drogi. Reflektory mogą być zabrudzone, zmatowiałe albo ustawione zbyt wysoko. W samochodzie mocno obciążonym bagażem trzeba skorzystać z korektora ustawienia reflektorów, aby wiązka nie była skierowana w oczy kierowców z naprzeciwka.
Światła mijania powinny mieć wyraźną granicę światła i cienia. Jeżeli jeden reflektor świeci wyraźnie wyżej, żarówki różnią się barwą albo droga po zmroku jest oświetlona tylko na krótkim odcinku, problem może wymagać kontroli na stacji diagnostycznej. Wymiana samej żarówki nie zawsze rozwiązuje sprawę.
Trzeba też uważać na przypadkowe zamienniki LED montowane w reflektorach zaprojektowanych dla żarówek halogenowych. Zmiana źródła światła bez odpowiedniej homologacji może pogorszyć rozkład wiązki i powodować oślepianie, nawet jeśli kierowca ma wrażenie, że reflektory świecą jaśniej.
Jedna praktyczna zasada rozwiązuje większość wątpliwości
Jeżeli widzę znak D-37, wjeżdżam do tunelu z włączonymi światłami i nie czekam, aż zrobi to automatyka. Jeżeli jest noc, zmierzch, mgła, deszcz albo śnieg, wybieram światła mijania odpowiednie do warunków, a nie sam symbol świateł dziennych.
Najprościej zapamiętać to tak: światła mijania są zasadą, światła dzienne wyjątkiem na dzień i dobrą widoczność, a światła drogowe rozwiązaniem tylko dla nieoświetlonej drogi bez ryzyka oślepienia. Takie podejście ogranicza ryzyko mandatu, poprawia widoczność samochodu i przede wszystkim daje innym kierowcom więcej czasu na właściwą reakcję.